CZUWAJ? NAD NAMI:

image051

Dyrektor

mgr Danuta Bill

tel. 89 762 12 49

     

image072

 Z-ca dyrektora

mgr Danuta Koronkiewicz

tel. 89 762 13 49 

 

WSPIERAJ? NAS:

psycholog 

Psycholog

Paula Michmiel

    

pedagog

Pedagog

Beata ?awrynowicz

    

terapeuta

Terapeuta

Dagmara Grzywnowicz

    

prac-socjalny

Prac. Socjalny

Lidia ?cibek

 

 

 

GRUPY:

grupa1 grupa2 grupa3
W grupie pierwszej jest p? na p? ch?opcw i dziewczynek

No i ju? jest problem, do k?tni przyczynek:
Bo dziewczyny to czy?cioszki, ka?? nam si? my?,
A my by?my chcieli tak spokojnie ?y?.
To si? nie da, pani Wanda goni do k?pieli
By?my czyste uszy, szyje oraz nogi mieli.
A pani Ma?gosia to zdolniacha, z tego korzystamy:
Pozszywane spodnie, bluzy z jej przyczyny mamy.
Pani Ola si? udziela, na gitarze gra,
Z ni? ?piewamy r?ne pie?ni: re, mi, fa, sol, la.

 

 

 

 

 

 Grupa druga jest mocarna, to same ch?opaki,

Jest nas tu dzieci?ciu, ten taki, a tamten owaki.
Ale my si? nie boimy ?adnych zada? trudnych.
I nie powie nikt, ?e w grupie II dzie?, to jest dzie? nudny.
Bo na nas spoczywa ta odpowiedzialno??
O dom zadba?, przenie??, wynie??, wszystko to ogarn??.
Pani Monika to naprawd? debe?ciara,
I potrafi nas ogarn?? wszystkich naraz.
A ponadto sama je?dzi motocyklem,
Na strat? presti?u przez to samo szanse nik?e.
Pani Ela to ma talent w r?kach,
Zrobi? kota, kul?, zamek, ?adna to mitr?ga.
Origami modu?owe, to ostatnia pasja jej
I figurki robi takie, ?e a? hej!
Pani Asia, to uwielbia kulinarne ta?ce:
Robi gofry i kebaby, frytki i ?ama?ce

 

Grupa trzecia taki zwyczaj ma od lat,

?e solenizantom swoim ?piewaj? 100 lat.
S? dwa ciasta i trzy torty, albo wi?cej,
Moc prezentw sp?ywa w jubilatw r?ce.
A ponadto grupa ta, to s? podr?owicze
odwiedzaj? znane miejsca, zdobywaj? dzicze.
Dyscyplina w grupie taka, ?e uwa?aj,
By odcinka nie posprz?ta? si? nie zdarza.
Pani Krysia pe?ni rol? Pani Mamy
I szacunek do Niej wszyscy wielki mamy.
Jak co? powie, to jest ?wi?te i cz?ek wie,
?e to lepiej zrobi? dobrze, a nie ?le.
Pani Hania te? si? z nami cacka? nie chce.
Lubi dzieci i pomaga, s?owem mile ?echce.
Za? pani Bo?enka, znacznie m?odsza, zawsze z nami.
S?upki ?wiczy, ka?e czyta?, ale lekcje to musimy zrobi? sami.

 

 

 Tak tu toczy si? powoli nasze ?ycie

 Chcieliby?my prze?y? je po prostu nale?ycie.

?eby w ?yciu co? osi?gn??, zdoby?

Samodzielnym by? i bez pomocy mc si? oby?.

[EK-"O nas teraz"-luty 2013]

"O PRACOWNIKACH DOMU"
W naszym domu wiele osb wci?? przyczynia si? do tego,
By?my dobrze si? tu czuli i by by?o miejsce dla ka?dego.
Tu Dyrektor nad ca?o?ci? czuwa i dba o to, 
By ze szko?y tu do domu powraca? z ochot?.
By?my mieli ksi??ki i zeszyty, buty nowe
I czas wolny mogli sp?dza? graj?c w gry komputerowe.
Nasz Dyrektor to kobieta to ciocia Danusia.
Kto J? ujrza?, to szacunku migiem nabra? musia?.
G?os dono?ny, u?miechni?ta i bardzo wysoka
I praktycznie w ?adnej chwili nie spuszcza nas z oka.
Ma?e dzieci na kolana, na r?ce si? pchaj?,
Starsi respekt i szacunek do dyrekcji maj?.
W funkcji tej pe?nieniu wspiera pani, co ma oczy piwne,
To wice- Dyrektor te? pani Danusia. Dziwne.
Do grup wszystkich pozagl?da, zrobi hospitacje, 
Przed g?wn? Dyrekcj? zda z tego relacj?.
No i co tu du?o mwi? broni nas jak umie,
By uczynki nasze dobre nie zgin??y w t?umie.
Jeszcze jedna jest Danusia pani sekretarka,
Kontrolerzy dobrze wiedz?, co jej praca warta.
W komputerze ma porz?dek oraz w dokumentach,
A do tego zawsze mi?a, no i u?miechni?ta.
A pracownik nasz socjalny, to jest pani Lidka.
Jest odwa?na i bu?czuczna, no i bardzo szybka.
Ledwo spotkasz j? na pi?trze, ju? jest na parterze,
A za chwil? wraca z trasy. Tak szybko? Nie wierz?!
Z rodzinami od lat kilku wsp?prac? prowadzi,
Prac? znale??, czy mieszkanie skutecznie poradzi.
Za? gabinet terapeuty ma pani Dagmara.
By nas stres i ?al nie dopad?, to ona si? stara.
Ma swoje sposoby na k?opoty i frustracje:
Mo?na klei?, gra?, malowa?, robi? ilustracje.
Pedagogiem u nas w domu jest pani Beatka.
Ka?dy z ch?ci? na zaj?cia wchodzi do jej ?wiatka.
1100 drobiazgw mie?ci si? w tym gabinecie,
Tu nadrobi? zaleg?o?ci ze szko?y mo?ecie.
I ma dryg niesamowity do robt plastycznych
Oraz to tworzenia programw profilaktycznych.
Pani Paula to psycholog, to ju? gorsza sprawa,
Bo zna nasze tajemnice, to ju? nie zabawa.
I tak ci? nakr?ci, i tak ci? podejdzie, 
?aden wyskok, ?aden numer u Pauli nie przejdzie.
Jak ci nieraz z nosa leci albo boli g?owa,
Pani Basia piel?gniarka do pomocy jest gotowa.
I pocieszy, i pog?aszcze, po?a?uje nawet,
Potem z wielk? satysfakcj? wyjmuje strzykaw?!
No i jak tu ludziom wierzy?, kiedy takie rzeczy,
Sok z cebuli, gorzki syrop to ma nas wyleczy?.
Pani Wiesia magazynem zajmuje si? szczerze,
pjdziesz do niej, da ci myd?o, proszek te? pobierzesz.
Lecz uwa?aj, bo co we?miesz, b?dzie zapisane,
By wiadomo by?o, co i komu by?o dane.
Mamy tak?e swj samochd volkswagena klasa,
Nim pan W?odek si? porusza przy zapi?tych pasach.
A ponadto naprawami zajmuje si? w domu, 
Je?li z?ama?, zepsu? co? do g?owy przyjdzie komu?.
I w krlestwie swym w piwnicy ten?e Krl Podziemia
Skr?ca, skleja, reperuje, ba?aganu nie ma.
Ka?da ?rubka ma sw? p?k?, ka?dy gwo?dzik numer.
A poza tym, to pan W?odek jest w porz?dku, w sumie.
S? dwie panie, wobec ktrych pochylamy czo?a.
?aden py?ek, kurz, czy plamka si? nie skryje zgo?a.
Pani Marysia, pani Lucynka wyczyszcz? jak leci:
Korytarze i ?azienki, wsz?dzie a? si? ?wieci.
Za? Danusia i Marysia, patelni Krlowe
Jad?o co dzie? nam szykuj? smaczne oraz zdrowe.
Wymy?laj?, kombinuj? i cudownie rozmna?aj?,
Wymy?lnymi przyprawami dania przyprawiaj?.
Nie ma opcji, by kto? wyszed? ze sto?wki g?odny,
Bo posi?ek zawsze smaczny jest, po?ywny i nie ch?odny.
I na koniec warto wspomnie? o ksi?gowej naszej, 
ktra z nara?eniem ?ycia chroni przed wydaniem kas?.
Mo?e i rozrzutna nie jest pani Marta, ale
Na jedzenie, na lekarstwa nie ?a?uje wcale.
I w??a z kieszeni, co tam u niej siedzi ci?gle
Wyjmie czasem, no a wtedy to si? ciesz? b?ble!
A w ogle, to klucz od sejfu pani Gosia trzyma,
I jak kas? ci wyp?aci, to dyskusji ni ma.
Wreszcie przysz?a pora, aby wychowawcw ruszy? temat,
Wi?c o ka?dym z nich s?w kilka wypada rzec teraz.
S? z nami na co dzie? i zale?y bardzo im,
?eby ka?dy z nas by? w ?yciu kim?, a nie byle kim.
I cho? to s? pracownicy i im p?ac? za to, 
To do jednej mwisz ciociu, do drugiego rzek?by?: tato.
I tu tak?e charakterw wachlarz jest szeroki;
Temperament r?ny, wygl?d: ten niski, a tamten wysoki.
Panie: Ola, Wanda, Gosia nadzwyczaj spokojne,
Ale kiedy nieporz?dek rozp?taj? wojn?.
Pani Ola muzykalna, jak wypierze to i owo,
Nawet takie zwyk?e pranie robi koncertowo.
Jak potrenujemy troch? i piosenki po?piewamy,
To koncercik jaki? skromny, ale w?asny damy.
Pani Wanda ju? pracuje troch? w naszym domu
I oszuka? jej nie przyjdzie do g?owy nikomu.
A jak ci??ko ci i ?le, i szukasz pomocy,
Ona zawsze ci pomo?e, czy to w dzie?, czy w nocy.
Za? pani Ma?gosia ma talent krawiecki,
Ch?opcom zszywa spodnie, a dziewczynom kiecki.
A jak dziecko ma potrzeb?, ?eby by? z kim? blisko,
Na kolanach miejsce zawsze znajdzie kobiecisko.
U pani Moniki krtka pi?ka i wiesz, o co biega,
W sporcie dobra, to rzecz pewna, nie ?adna lebiega.
I to, co nas kr?ci, ?e a? serce mocniej tyka,
?e wskakuje na motocykl i ?mia?o pomyka.
Pani Ela robi z nami rzeczy r?ne,
Sk?ada kartki kwadratowe i pod?u?ne,
Z nich figurki w mig powstaj? fantastyczne,
Ma po prostu uzdolnienia artystyczne.
I trjwymiarowe puzzle te? sk?ada?a z nami,
Jakie to w galerii zobaczycie sami.
No i grzyby lubi zbiera?, zup? gotowa?a,
Zajada?a si? t? zup? nasza grupa ca?a.
Pani Asia za?, to wielka jest kobieta.
Gdy j? nazwiesz ma??, to pope?nisz nietakt.
No i g?os ma jak nale?y i brzmi on jak dzwon.
I ka?dego mo?e rano z ??ka podnie?? on.
Pani Krysia za to cicha, ciep?a. Anio?. 
I dzieciaki, jak kurczaki krok w krok drepc? za ni?.
Ale to te? zmyli? mo?e i uwa?a? trzeba,
Jak podpadniesz, to jak z procy wystrzelisz do nieba.
A z pani? Bo?enk? spacery lubimy,
Wi?c do parku, na plac zabaw, do lasku chodzimy.
I te? lubi powycina?, zdolna nies?ychanie
I ubranie ca?kiem zgrabnie zawsze le?y na niej.
Jest te? pani Hania, prawie jak dziewczynka,
Nijak jej nie dopasujesz do kawa?w o blondynkach,
Bo konkretna jest, rzeczowa i wie wszystko o cud dietach.
Byle czego na kolacj? nie kupuje ta kobieta.
A pan Darek to za?o?y? motoryzacyjny klub.
Ma zasad?: chcesz co? zrobi? jutro, dzi? to zrb.
Motocykle jego pasja nie od wczoraj,
Ma ochot?, by okie?zna? Harley Dawidsona.
Wymalowa? ju? z p? domu, pi?tra oba
I ka?demu ta robota jego si? podoba.
Za to pani Ma?gorzata mwi cicho, szepce prawie
Us?yszy, jak na wietrze buja si? latawiec.
Z pana Mirka, wszyscy wiedz?, to jest w?dkarz taki,
Ma akwarium i w lodwce - na wabia robaki.
I wie znakomicie, jak to sprytnie zrobi?, 
Aby lina, czy szczupaka na bezrybiu z?owi?.
Z panem Czarkiem odkrywamy tajemnice neta,
Gry komputerowe to dla nas podnieta.
A pan Czarek tak to wszystko ogarnia od r?ki,
Gry wklepuje, z karaoke ?piewamy piosenki.
A on w ogle to prowadzi nasz? stronk? ca??,
Bo ma zmys? komputerowy, u?o?one pod powa??.
A pan Andrzej, to nam czas organizuje cudnie,
Kto na basen z nim pojedzie, ten na pewno schudnie.
Lub do kina, do Olsztyna nas zabierze,
Raz si? cz?owiek wzruszy, raz u?mieje szczerze. 
To ju? wszyscy z tego domu, rzek?by? gwiazd plejada,
Lecz opisa? ich tu wszystkich, trud to by? nie lada.
?ycie p?ynie, czas ucieka, ludzie si? zmieniaj?
I dlatego w?a?nie potem czar wspomnienia maj?.

[EK-"O pracownikach domu"-luty2012

 

 

 

"O NAS PO KOLEI KALEJDOSKOP CHARAKTERW"
W pierwszej grupie najmodniejsza jest Oliwka
W?oski spink? lub w kucyki, na bok grzywka.
Ci?gle si? przebiera i sukienki zmienia,
Jakby nic innego nie mia?a do zrobienia.
A Mateusz, to grupowy Smerf Maruda:
nie chc?,  nie podoba mi si?, i tak si? nie uda
Bartosz za?, to umys? ?cis?y, m?dra g?owa,
bu?ka z mas?em taka z matmy jest praca domowa.
A do tego taki zwinny, akrobata wielki,
I szpagaty i fiko?ki i r?ne figielki.
Klaudia za to, to jest  panna, jak si? patrzy,
Rz?sy malowane nie raz i nie dwa, a trzy.
Jasiek zmys? ma kulinarny i pomocny w grupie:
Mo?e trzeba po zakupy? Ja, co trzeba, kupi?.
Kamil, mocno zakr?cony, sportsmen jak ta lala,
Ale okulary zgubi? i nie chodzi w okularach.
?ukasz to brat Eweliny, on uwielbia samochody,
Ma zbir ca?y, zna ich marki i cechy urody.
Ewelina, siostra jego, do laptopa przyklejona
Ma szacunek w ?rodowisku, bo si? dobrze uczy ona.
A Paulina to w ogle powodzenie ma,
Czarne w?osy, mi?y g?osik i sw? warto?? zna.
No i Olka to dopiero bestia cwana:
I ubrana zawsze modnie i umalowana!
I ch?opaki i dziewczyny dobrze maj? w naszej grupie,
Bo s? jedni za drugimi, trzymaj? si? w kupie.
Grupy drugiej opis zaczn? od najm?odszych,
Cho? nie mo?na rzec, ?e od najs?odszych.
No wi?c  - Maciek ten dopiero to ma charakterek:
To mu spodnie nie pasuj?, a to znw sweterek.
Pierwsza klasa, zna literki, matm? lubi,
Z bra?mi swymi na okr?g?o on si? czubi.
I talenty ma odkryte artystyczna dusza,
Do plastycznych prac r?nistych nie trzeba go zmusza?.
Piotrek za? to ch?opak jak orkiestra.
Na orliku pilnie ?wiczy i w pi?k? gra ekstra.
Kuba kocha komputerek, x-boks pasja jego.
Nie przerywaj gry, bo si? narazisz Kubie, mj kolego.
Ada? ko?czy pierwszy etap szkolnej edukacji,
A uparty! I nie wa?ne: ma, czy nie ma racji.
Mi?y, grzeczny, u?o?ony bohater prawdziwy,
Na dodatek zwinny, sprawny, no i urodziwy.
Filip za to jest najwy?szy, jak to mwi? brzoza,
Ze dwa metry zaraz b?dzie i skoczny, jak koza.
Adrian pi?karz, ?e drugiego ze ?wiec? by szuka?,
Mecze gra i kibicuje, taka z niego sztuka.
Jest te? Marek, lecz w tej grupie to nabytek ?wie?y
I nie bardzo jest wiadomo, czy mo?na mu wierzy?.
Te? sportowiec, ale w szkole ma k?opoty.
No, Mareczku, bierz si? szybko do roboty.
A Sebastian tylko czasem w grupie bywa,
Bo w Pas??ku na murarza nauk? odbywa.
Przemek za to, to sportowiec i artysta,
Talent w r?kach, w nogach, na treningach sumo energi? wci?? tryska.
I najstarszy z tej gromadki Mateusz pozosta?:
Jedn? szko?? sko?czy?, do drugiej si? dosta?.
Do Olsztyna wi?c pomyka, by si? uczy? dalej,
Przy laptopie b?ki zbija, nie nudzi si? wcale.
Tak wygl?da kalejdoskop grupy drugiej,
Gry, czy puzzle, dyskoteki na wieczory d?ugie.
Quadem sobie poje?dzimy, a potem naprawa,
Ale warto, bo naprawd?, to fajna zabawa.
W grupie trzeciej Wiktor, to najm?odsze, czteroletnie dzieci?
I nie ma s?odszego bobasa na ?wiecie.
Wraz z Aleksem, bratem swoim, co chodzi do szko?y
Sprawi?, ?e ?wiat ca?y nagle staje si? weso?y.
Jest Agata, co rysunki wykonuje cudne
I Justyna, ktra lubi zaj?cia marudne.
I karteczki sk?ada bia?e, kolorowe,
Z nich figurki, s?owem: origami modu?owe.
Ola z Bartkiem, to rodze?stwo, bardzo si? kochaj?.
Na week-endy i na ?wi?ta do domu ruszaj?.
Bartek ma te? cech? tak?, jak mia? S?o? Tr?balski,
Bo jest wprost niesamowicie fest zapominalski.
Za to Ola oraz Daria, panny nad pannami,
Smsy wci?? puszczaj? i gadaj? z ch?opakami.
A najstarsza jest Tereska, ale nie filmowa,
Z niej naprawd? jest dziewczyna nadzwyczaj morowa:
I pomo?e, i posprz?ta, i ciasto upiecze,
Tak? ?on? mie?, to skarb, wi?c staraj si?, cz?owiecze.
Piotr natomiast jest powa?ny, dobrze u?o?ony,
Te? nied?ugo pewno b?dzie szuka? sobie ?ony.
Jest te? u nas Karolina, ale rzadko si? pojawia.
Poza naszym miastem kroki swe w doros?o?? stawia.
  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 wierszyk-o-nas

 

Kopiowanie, przenoszenie, powielanie, publikowanie lub rozpowszechnianie wszystkich fotografii w ca?o?ci jak, i rwnie? w poszczeglnych cz??ciach bez pisemnej zgody Dyrektora WPO-W im.J.Korczaka w Bartoszycach - ZABRONIONE